Bariery komunikacyjne, które nieświadomie niszczą Twoje relacje. Proste sposoby, jak je przełamać.

10 minut czytania

Czasem nie brak miłości, ale brak słuchania oddala ludzi od siebie. Słowa mają ogromną moc budowania lub niszczenia relacji. Dzięki nim możemy budować mosty albo tworzyć mury. Psychologia komunikacji pokazuje nam, że w rozmowie nieświadomie uruchamiamy tzw. „bariery komunikacyjne”, które są reakcjami organizmu blokującymi zrozumienie.

Z poniższego artykułu dowiesz się, czym są bariery komunikacyjne, jak nieświadomie mogą niszczyć Twoje relacje i jak w prosty sposób je przełamać, by budować prawdziwe pełne bliskości związki.

„To kim jestem w każdym momencie procesu stawania się osobą, zawsze zależy od mojego związku z tymi, którzy mnie kochają lub odmawiają mi miłości, z tymi których kocham lub im miłości odmawiam.”
– John Powell 

Dlaczego jakość naszego życia jest bezpośrednio związana z jakością komunikacji

Czy wiesz, że aż dziewięć osób na dziesięć po minucie nie pamięta tego co powiedziało?
Wiem, że to może brzmieć jak absurd, ale pokazuje coś bardzo ważnego. Komunikacja to nie tylko mówienie. To najważniejsza umiejętność życiowa, która decyduje o jakości naszych relacji, pracy, miłości oraz zdrowia psychicznego. 


Okazuje się, że że jakość naszego życia zależy od czegoś więcej niż od ciepłego ubrania, dobrego jedzenia, domu czy świetnego wykształcenia. Jakość naszego życia jest bezpośrednio związana z jakością komunikacji. Dlatego to, w jaki sposób się ze sobą porozumiewamy, ma o wiele większy wpływ na nasze szczęście niż luksusowy samochód czy tytuł naukowy. 

Jesteś tym, co mówisz


Hipoteza Sapira – Whorfa mówi, że język kształtuje Twoje myślenie, sposób, w jaki postrzegasz świat. Słowa które wypowiadasz nie są przypadkowe.

Mówienie jest bardzo złożonym fizjologicznym procesem, w który zaangażowany jest Twój cały układ nerwowy, mózg, Twoje zmysły, struny głosowe, gardło, płuca i cała jama ustna. To, jakie słowa wybierasz, wpływa nie tylko na naszych rozmówców, ale i na Ciebie – na napięcie w ciele, ton głosu, a nawet samopoczucie. To dlatego warto zwracać uwagę nie tylko na to, co mówisz, ale też jak mówisz, bo język jest jednym z najpotężniejszych narzędzi budowania (lub niszczenia) relacji. Język kształtuje Twoją percepcję, emocje i decyzje.

Słowa „pułapki”, które osłabiają rozmowę i potrafią zranić


Niektóre słowa i zwroty, choć brzmią niewinnie, mogą blokować dialog, wywoływać opór, złość lub poczucie winy. Poprzez zły dobór słów można często nieświadomie sprawić, że Twój rozmówca stanie się bardziej uparty, zbuntowany albo kłótliwy. Psychologowie nazywają je barierami komunikacyjnymi, ponieważ mogą Twojego rozmówcę doprowadzić do obniżenia jego samooceny. 

„Ale” –  słowo mówiące „tak” i „nie” w jednym zdaniu


Słowo „ale” kasuje wszystko, co było przed nim. Przykładowo gdy słyszysz wypowiedź: „Rozumiem twoje zdanie, ale ja myślę inaczej”. W pamięci pozostaje drugi człon zdania. Nie ma już znaczenia dla Ciebie, że osoba Cię rozumie. Czasem wystarczy „ale” zmienić na „i” . Prosty trik i zdanie nabiera innego sensu. Można też to samo wyrazić dobierając innych słów: „Rozumiem twoje podejście i jednocześnie mam inny punkt widzenia.” Wówczas otwierasz przestrzeń i rozmowa staje się bardziej płynna, a ciało reaguje mniejszym napięciem.

Zawsze” czyli pozytywna forma słowa „nigdy” i „nie” w jednym zdaniu


Mówiąc „zawsze zjadaj wszytko z talerza” przekazujesz komunikat „nigdy nie zostawiaj nic na talerzu”. Dochodzi tu do blokady w komunikacji, a tak na prawdę jest niewiele przypadków w życiu, że coś jest zawsze albo nigdy. Częste używanie tych słów sprawia, że są sposobem wyrażenia nacisku emocjonalnego. Zdania z użyciem tych słów rzadko są prawdziwe, za to często wywołują poczucie winy. To nie są komunikaty, tylko nośniki emocji przyczyniających się do prowokowania kłótni i pogorszenia sytuacji.

Oskarżające: „powinieneś”, „musisz”, „należy”


To słowa pułapki, które sprawiają, że możesz wyciągnąć wniosek, że nie sprawdziłeś się albo, że coś jest z Tobą nie tak. Co czujesz słysząc komunikat: „Powinieneś być mądrzejszy”? Brzmi to jak oskarżenie, a nie rada. Taki komunikat jest blokerem dalszej rozmowy i obniża samoocenę. Kiedy ciało czuje napięcie, umysł przestaje słuchać. Warto powiedzieć: „Chciałabym, abyś spojrzał na to inaczej” – w ten sposób przygotowujesz przestrzeń do dalszej rozmowy.

„Brudna Dwunastka” Thomasa Gordona


Psycholog Thomas Gordon, autor książki „Wychowanie bez porażek”, opisał dwanaście barier komunikacyjnych, które nazwał „Brudną Dwunastką”, aby pomóc w budowaniu lepszych relacji, zwłaszcza między rodzicami a dziećmi. Podzielił je na trzy grupy:

Grupa 1 – Bariery osądzające

  • 1.Krytykowanie – jak zauważył Carl Rogers, „główną barierą w komunikacji jest naturalna skłonność do osądzania”. Krytyka nie motywuje, lecz rani, zawstydza i obniża poczucie wartości. Najlepszy przykład komunikacyjnej krytyki: „Sam jesteś sobie tego winien”.
  • 2. Przezywanie i etykietowanie – wypowiedzi: „Co za głupek”, „Zachowujesz się jak dziecko” mają bardzo negatywny wydźwięk. Komunikaty szufladkują, zamiast pomóc nam się otworzyć. Zdania te mają zazwyczaj negatywny wydźwięk zarówno dla wysyłającego komunikat, jak i dla odbiorcy. Ludzie stosują etykiety by wciskać w stereotypy siebie samych i innych. Rodzice uważają często, że osądzając dzieci sprawią, że będą bardziej ułożone w życiu dorosłym i będą bardziej pracowite.
  • 3. Stawianie diagnozy – to forma nadawania etykiet, analizowania, doszukiwania się ukrytych motywów czy psychologicznych kompleksów. Wypowiadając zdanie: „Wiem, dlaczego tak się zachowujesz” odbierasz drugiej osobie prawo do własnej interpretacji emocji. Poprzez stawianie diagnozy, odwracasz uwagę od słuchania.
  • 4. Chwalenie połączone z oceną – choć brzmi pozytywnie, może być manipulacją, gdyż bycie chwalonym to często bycie manipulowanym i wykorzystywanym. Pochwała jest często wykorzystywana jako sztuczka mająca na celu skłonienie ludzi do zmiany zachowania. W komunikacie „Jesteś taka grzeczna, na pewno pomożesz mi teraz” słychać ukryty cel pochwały. Prawdziwa pochwała nie ma ukrytego celu. Oczywiście jeżeli pochwała jest szczera, buduje zaufanie, zwiększa poczucie bezpieczeństwa, zachęca do inicjatywy, jest bodźcem do nauki i polepsza stosunki między ludźmi.

Grupa 2 – Bariery dające rozwiązania

  • 5. Rozkazywanie – komunikat „Zrób to natychmiast!” Brzmi groźnie prawda? Podcina autonomię i rodzi bunt  albo uległość. Takie przekazy mogą stwarzać bariery i udaremniać rozwój drugiej osoby. Ludzie którym bez przerwy się rozkazuje mogą stać się posłuszni i ulegli. Rozkaz wysyła komunikat, że to co myśli druga osoba jest niewłaściwe i obniża to jego samoocenę.
  • 6. Grożenie – wypowiadając zdanie „Zrób to, bo w przeciwnym razie…” wywołujesz strach, lęk, kładziesz nacisk na karę, jaka zostanie wymierzona, jeśli to o co prosisz nie zostanie zrobione. Groźbą również prowadzisz do obniżenia samooceny.
  • 7. Moralizowanie„Powinnaś wziąć się w garść” – Jest to mówienie drugiej osobie co ma zrobić i brzmi jak kazanie, wykład, a nie jak rozmowa czy wsparcie. Jak reagujesz słysząc taki komunikat? Co czujesz w pierwszym momencie? Moralizowanie jest demoralizujące. Wzmacnia niepokój i zachęca do pretensjonalności. 
  • 8. Zbyt wiele pytań – zwłaszcza pytania zamknięte „Dlaczego tak zrobiłeś? A co wtedy czułeś? A co powiedziałaś?”. Nadmiar pytań wprowadza presję, blokuje autentyczność i przekształca rozmowę w przesłuchanie. Przesadne dopytywanie zazwyczaj blokuje konwersację. Lepiej po prostu posłuchać.
  • 9. Doradzanie bez pytania o zgodę – co złego jest w doradzaniu? Przytoczę tu wypowiedź Roberta Boltona, który stwierdza, że „doradzanie jest często podstawową obrazą dla inteligencji drugiej osoby. Wynika ono z braku zaufania, że osoba mająca problemy jest w stanie zrozumieć i poradzić sobie z własnymi trudnościami”. Przykład: „Na twoim miejscu zrobiłbym tak”. Nawet najlepsza rada może zranić, jeśli druga osoba nie była gotowa jej przyjąć. Doradzanie jest czymś mało konstruktywnym. Jak mówi Norman Kagan: „W istocie mówimy do kogoś pośrednio: Robisz wielkie halo z problemu, którego rozwiązanie jest dla mnie oczywiste od razu – ale jesteś głupi”. Czasem naprawdę najwięcej dajesz milcząc i słuchając.

Grupa 3 – Bariery unikające udziału w troskach drugiego człowieka

  • 10. Odwracanie uwagi – odwracanie uwagi to odsunięcie na bok problemu osoby przez odwrócenie jej uwagi. Zdanie: „Nie przejmuj się, porozmawiajmy o czymś przyjemnym” często mówimy z dobrego serca, ale odbiorca może czuć się zlekceważony. Wypowiadając zdanie: „Myślisz, że to problem, posłuchaj tego co mi się przytrafiło” niektóre osoby odwracają uwagę, ponieważ brak im umiejętności świadomego i efektywnego słuchania. Czasami przesuwają centrum uwagi na samych siebie, a innym razem odwracają uwagę, gdy nie potrafią poradzić sobie z emocjami wzbudzonymi przez rozmowę. Wielu ludzi nie lubi rozmawiać o uczuciach, złości, konflikcie, śmierci, chorobie, rozwodzie i innych budzących w nich napięcie. Gdy takie tematy stają się centrum rozmowy, zwracają konwersację ku tematowi, który jest dla nich bardziej wygodny i bezpieczny.
  • 11. Logiczne argumentowanie„Gdybyś nie kupił tego auta, nie miałbyś problemów finansowych” – choć to brzmi racjonalnie, to w rzeczywistości, w rozmowie pełnej napięcia, takie słowa rzadko przynoszą ulgę. Bo w takich momentach problemem nie są fakty, tylko emocje. Gdy używamy logiki, aby uniknąć emocjonalnego zaangażowania, w rzeczywistości zostawiamy naszego rozmówcę samego z jej uczuciami. To tak, jakby w najtrudniejszym momencie powiedzieć „poradź sobie sam”. Logika w takiej sytuacji może doprowadzić nawet do wściekłości i może sprawić, że druga osoba może poczuć się niezrozumiana, osamotniona, a nawet odrzucona. Czasem największym aktem mądrości nie jest logiczna analiza, lecz gotowość zrozumienia.
  • 12. Uspokajanie – czy wypowiedź „Nie martw się, wszystko się ułoży” nie brzmi jak wsparcie? Jednak często jest to forma ucieczki od prawdziwego kontaktu emocjonalnego. Twój rozmówca słysząc to może czuć się niezrozumiany i samotny i może doprowadzić do emocjonalnego wycofywania się. Uspokajanie jest często stosowane przez te osoby, które lubią myśl o pomaganiu innym, jednak nie chcą doświadczyć z tym emocjonalnego wysiłku.

„Trzynasta bariera” czyli mówienie innym, że stawiają bariery

Paradoksalnie, nawet zarzucanie komuś, że „stawia bariery” jest barierą. Wszyscy popełniamy komunikacyjne błędy i stawiamy od czasu do czasy bariery i jest to naturalne i O.K. Nie dajmy się zwariować. Okazyjne ich stosowanie rzadko przynosi znaczną szkodę w relacji. Klucz tkwi w świadomości i praktyce. Złe nawyki związane z komunikacją zawsze mogą być naprawione. Ta wiedza może być pomocą w budowaniu  komunikacji bez barier. Na początku może być to trudne i zniechęcające, jednak potrzeba czasu. W miarę gdy uczysz się słuchać, bronić swojego zdania i rozwiązywać konflikty, zakres stosowanych przez Ciebie barier zmniejszy się.

Dlaczego te bariery komunikacyjne są reakcjami o wysokim stopniu ryzyka?

Na pierwszy rzut oka mogą wydać się niewinne. Kto by pomyślał, że pochwała, porada, logiczne wyjaśnienie czy pocieszanie mogą oddalać ludzi od siebie, zamiast budować prawdziwe relacje? Naukowcy postrzegają te typy reakcji jako destrukcyjne dla całej komunikacji. Jest prawdopodobne, że w większym stopniu niż inne sposoby komunikacji, to właśnie one zablokują konwersację, udaremnią skuteczne rozwiązanie problemu przez partnera i zwiększą dystans emocjonalny pomiędzy osobami. Okazuje się, że w momentach stresu, napięcia i konfliktu najczęściej sięgamy właśnie po te ryzykowne reakcje. A tak na prawdę wtedy potrzebujemy wsparcia poprzez obecność.

Jak budować komunikację bez barier?

Kluczem jest to, abyśmy nauczyli się rozpoznawać te bariery językowe i próbowali odkładać je na dalszy tor, gdy ważniejsze jest zrozumienie niż racja.

Nie chodzi o to, aby już nigdy nie popełniać błędów, nie stawiać barier, bo jesteśmy ludźmi i każdy z nas popełnia błędy. Nie istnieją ludzie, którzy nigdy nie stosują barier językowych. Kluczem nie jest perfekcja, lecz świadomość, cierpliwość, a przede wszystkim gotowość do zmiany.

  • Zamień krytykę na – nazywanie uczuć.
  • Zamiast doradzać – słuchaj.
  • Nie uspokajaj – tylko bądź obecny.

Z czasem zauważysz, że rozmowy stają się spokojniejsze, Twoje relacje z najbliższymi pogłębią się, dzięki czemu Ty sam poczujesz się lepiej i będziesz autentyczny. Bo komunikacja to nie tylko wymiana słów. To wymiana energii, empatii i obecności. Postaraj się nie oceniać, nie radzić wtedy gdy nie jesteś proszony o radę i najważniejsze, nie bój się słowa „przepraszam”. Ono działa kojąco na duszę.

Jeśli ten artykuł był dla Ciebie wartościowy, zapraszam Cię do przeczytania kolejnych tekstów na moim blogu. A jeśli masz ochotę podzielić się swoją historią związaną z tematyką mojego bloga, napisz do mnie. Z chęcią przeczytam Twoje doświadczenie i być może poruszymy je w jednym z przyszłych artykułów.

Źrodła:

  1. Stewart, J. (red).(2014). Mosty zamiast murów. Podręcznik komunikacji interpersonalnej. Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *